A no właśnie, 100% zgody, tylko nie zrozumieliście mnie dobrze!
Chodzi o to, że ja niczego nie leczę! Choroba ustąpiła to i do cashiera zaglądać nie muszę. Właśnie to staram się powiedzieć, że zmuszanie się do omijania cashiera jest bezcelowe, bo nie problemem jest samo zaglądanie, tylko raczej widzę to tak, że zaglądanie jest objawem pewnego problemu.
Za to zauważam, że zaczyna pomagać mi to w lepszym skoncentrowaniu się na poprawie umiejętności, zamiast na poprawie wielkości rolla. Cały kłopot w tym, że aby dostrzec to trzeba kompletnie zapomnieć o kasie, a to jest najtrudniejsze, zwłaszcza jak człowiek stara się coś uzbierać, czy to żeby przejść wyżej, czy to aby coś kupić, tip.
Chodzi o to, że ja niczego nie leczę! Choroba ustąpiła to i do cashiera zaglądać nie muszę. Właśnie to staram się powiedzieć, że zmuszanie się do omijania cashiera jest bezcelowe, bo nie problemem jest samo zaglądanie, tylko raczej widzę to tak, że zaglądanie jest objawem pewnego problemu.
Za to zauważam, że zaczyna pomagać mi to w lepszym skoncentrowaniu się na poprawie umiejętności, zamiast na poprawie wielkości rolla. Cały kłopot w tym, że aby dostrzec to trzeba kompletnie zapomnieć o kasie, a to jest najtrudniejsze, zwłaszcza jak człowiek stara się coś uzbierać, czy to żeby przejść wyżej, czy to aby coś kupić, tip.
NIE SPIESZ SIĘ, BĄDŹ CIERPLIWY, NIE TYM TO INNYM RAZEM. FISH NIE PRESTANIE BYĆ FISHEM W NASTĘPNYM ROZDANIU.