TreningiPok

Result oriented
T#388027
Facebook
xbibol poziom 2 Moderator
#1891139 16.07.2014 08:17:01
Wiedziałem, że mam problem z byciem result oriented, ale dopiero wczoraj zdałem sobie sprawę jak bardzo.

Ponieważ potrzebowałem kilku akcesorii na motocykl, to chciałem uzbierać/ugrać ok. $600, żeby móc wypłacić jakieś $300 i dalej móc spokojnie grać i budować mojego rolla. Lecz czym bliżej ostatecznego terminu, w którym muszę kupić te kilka rzeczy, tym większe ciśnienie. I mimo, że raczej nie miało to wpływu na moją grę - tak mi się wydawało - to, dopiero jak wczoraj zrobiłem cashouta - wcześniej niż zakładałem, to zacząłem grać bez presji i kompletnie nie przejmowałem się wynikami, badbeatami, coolerami ani innymi downswingami. Niby nie jest to tragedia dla mojego rolla - po prostu znów muszę nabudować go aby myśleć o wejściu na następny limit, ale jednak gdzieś tam w głowie kołata się myśl: "uzbieraj jak najwięcej, aby cashout był jak najmniej dotkliwy". I podświadomie każda przegrana oddalała mnie od tego celu, co powodowało bardzo nieprzyjemne uczucia rezygnacji, opadania z sił, braku chęci do gry, obawy przed grą i utraty pewności siebie.

Tak naprawdę, nie potrzebowałem już tej kasy, ale dziś karty pomagały tylko przeciwnikom i z każdą kolejną sytuacją, kiedy przegrywałem, albo przez jakiś niefart, albo przez własne błędy, to co raz bardziej się denerwowałem. I wtedy pomyślałem, że niepotrzebnie sam nakładam na siebie takie ciśnienie i tylko przeszkadzam sobie w poprawnej grze. Po wypłacie moja gra kompletnie się zmieniła i przestałem zwracać uwagę na badbeaty.



NIE SPIESZ SIĘ, BĄDŹ CIERPLIWY, NIE TYM TO INNYM RAZEM. FISH NIE PRESTANIE BYĆ FISHEM W NASTĘPNYM ROZDANIU.
xbibol poziom 2 Moderator
#1891402 16.07.2014 12:26:52
Chol.ra, nie spodziewałem się takiego efektu.

Dzisiaj po zakończeniu pierwszej sesji kompletnie zapomniałem zaglądnąć do cashiera, zaraz po grze zająłem się dopracowywaniem HUD'a, odpisywaniem na forum, itp. Choć zazwyczaj patrzę na wynik raczej tak przypadkiem, bo analizując sesję widzę jaki jest wynik danej sesji, ale i tak widząc zastanawiałem się ile jeszcze, itp. A tym razem po prostu zająłem się innymi sprawami i kompletnie miałem w du.ie ten wynik.

Nie wiem jeszcze czy to faktycznie jest wynik tego cashouta i wyzbycia się potrzeby zdobywania kasy, czy po prostu zapomniałem.
Spróbuję zrobić sobie mały chalange i do końca miesiąca możliwie najmniej jak się da lub wcale nie zaglądać do cashiera, ani nie sprawdzać wyniku. Muszę jeszcze sprawdzić czy da się w HM2 wyłączyć wyświetlanie wyniku, aby mnie nie kusiło jak będę robił analizę.



NIE SPIESZ SIĘ, BĄDŹ CIERPLIWY, NIE TYM TO INNYM RAZEM. FISH NIE PRESTANIE BYĆ FISHEM W NASTĘPNYM ROZDANIU.
fruwcio poziom 2
#1891766 16.07.2014 16:18:16
presja zarobienia kasy jest dla mnie podobna jak problem artistha z malym br~ pozwole sobie zacytowac sam siebie

Dwa (a raczej to powinno byc raz). Z doswiadczenia wiem ze maly br = klopoty. Zaczyna sie NITowanie i zrzucanie tam gdzie nie powinienes, i dalej spazzy z tego wynikaja. Moze sie wydawac ze jedno drugie wyklucza ale tak nie jest, "w koncu mam teraz sie nie dam wyjebac" po czym TPTK jest shipowany na seta ====> iles tam BI pod EV.


Nie chodzi mi konkretnie o NITowanie etc w tym przypadku, ale o pewien model zachowan.


A co do nie sprawdzania cashiera - imo beton pomysl, uwazaj zeby sie nie obudzic np za 2 tyg z ledwo wystarczajacym rollem na limit nizej oczko troche przesadzam ale powinienes wiedziec o co mi kaman
xbibol poziom 2 Moderator
#1892511 17.07.2014 10:43:06
Do tej pory uważałem podobnie jak ty, że zaglądanie do cashiera nie ma nic wspólnego z mindsete. A właściwie, jak już komuś tu pisałem, że jak się ma problem z mindsetem, to zaglądanie do cashiera będzie mieć zły wpływ, a jak się ma silny mindset, to nawet cashier nie przeszkadza.
Ale teraz patrzę na to z zupełnie innej strony. Teraz nie myślę o tym czy zaglądanie ile mam kasy jest dobre, czy złe. Teraz zdałem sobie sprawę, że nie potrzebuję tego robić, w sensie że nie czuję takiej potrzeby. I nie ma kompletnie na mnie wpływu ile kasy wygrałem/przegrałem, po prostu nie interesuje mnie to.
Nie bardzo wiem jak to opisać, żeby wam pokazać jak się czuję, bo to naprawdę dziwne uczucie.
W tym momencie bardziej ciekawi mnie jak zagrałem, czy mogłem gdzieś wyciągnąć więcej, albo stracić mniej, itp., zastanawiam się co mogę poprawić, czego nie wiem, itd.

Jedyne czego się obawiam, to jest to, czy takie odczucia będę miał jak już szczęśliwie nabuduję rolla i będzie mi niewiele brakować do NL25, bo wtedy znów mogą wrócić stare problemy z oczekiwaniami. Chodzi o to, że teraz mam daleko do następnego limitu, więc nie myślę o kasie, o tym ile mi brakuje, itp., a jak ugram trochę kasy, to czy nie zacznę znów liczyć.

Oczywiście innym problemem jest to, że to dopiero dwa dni (krótki okres) i może zbyt pośpiesznie wyciągam wnioski, może przyczyna takiego stanu rzeczy być zupełnie inna niż mi się wydaje.

Jest ryzyko, że pod koniec miesiąca może mi brakować kasy na grę na NL10, ale ja nie mam problemu ze schodzeniem na niższe limity, a wydaje mi się, że całego rolla nie przepuszczę w te dwa tygodnie. Za to będę miał już jakąś próbkę i większe doświadczenie, więc będę mógł bardziej świadomie się wypowiadać na ten temat.



NIE SPIESZ SIĘ, BĄDŹ CIERPLIWY, NIE TYM TO INNYM RAZEM. FISH NIE PRESTANIE BYĆ FISHEM W NASTĘPNYM ROZDANIU.
JohnyBravo80
#1892701 17.07.2014 14:48:26
Bo to wina tego motocykla i akcesoriów do niego oczko
Co do niepatrzenia w cashiera moim zdaniem to jak to mówił klasyk jest to leczenie syfa pudrem - pewnie na jakiś czas pomoże, ale na jak długo? To jest tylko maskowanie problemu, które może niekoniecznie może się skończyć dobrze.
xbibol poziom 2 Moderator
#1892790 17.07.2014 16:09:33
A no właśnie, 100% zgody, tylko nie zrozumieliście mnie dobrze!

Chodzi o to, że ja niczego nie leczę! Choroba ustąpiła to i do cashiera zaglądać nie muszę. Właśnie to staram się powiedzieć, że zmuszanie się do omijania cashiera jest bezcelowe, bo nie problemem jest samo zaglądanie, tylko raczej widzę to tak, że zaglądanie jest objawem pewnego problemu.

Za to zauważam, że zaczyna pomagać mi to w lepszym skoncentrowaniu się na poprawie umiejętności, zamiast na poprawie wielkości rolla. Cały kłopot w tym, że aby dostrzec to trzeba kompletnie zapomnieć o kasie, a to jest najtrudniejsze, zwłaszcza jak człowiek stara się coś uzbierać, czy to żeby przejść wyżej, czy to aby coś kupić, tip.



NIE SPIESZ SIĘ, BĄDŹ CIERPLIWY, NIE TYM TO INNYM RAZEM. FISH NIE PRESTANIE BYĆ FISHEM W NASTĘPNYM ROZDANIU.
Result oriented
T#388027
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!