#1869420 19.06.2014 18:03:31
Hej,
Zapytałeś:
Czy uważacie że zaglądanie do kasjera może wpływać na grę?
A później sam sobie odpowiedziałeś:
Ja osobiście mam z tym problem bo gdy mam sesje na minus to chce odrobić i zazwyczaj jest gorzej smutny a jak mam sesje na plus np. 15$ a później zaglądam i mam np. tylko 2$ profitu to jestem wkurzony.
Bardziej słuchaj siebie! Potrafisz sam znaleźć odpowiedzi na swoje problemy!
Ja sprawdzam wyniki po każdej sesji, a czasem podczas sesji, jak wydaje mi się, że dużo wtopiłem, ale robię to po to aby nie przegrać zbyt dużo, mam limit strat i jak osiągnę -4BI to kończę sesję. Wydaje mi się, że teraz już to na mnie nie działa, ale wcześniej z pewnością miało to wpływ na moją grę. Najważniejsze w patrzeniu do kasjera jest, to że jak jesteś result oriented, to będzie miało to wpływ. Jak nie jesteś result oriented, to kompletnie nie powinno mieć znaczenia czy patrzysz, czy nie.
Podczas gry staram się nie zaglądać, aby się rozpraszać. Najważniejsze podczas gry to uzmysłowić sobie, że grasz aby wygrywać pojedynki, pokonywać przeciwników, a nie aby zdobywać kasę!
Oczywiście pisząc o wygrywaniu i pokonywaniu rywali mam na myśli, że należy grać optymalnie i agresywnie, ale nie maniakalnie. Trzeba mieć umiar i być czasem cholernie cierpliwym. Jak blefuję, to zdaję sobie sprawę, z tego że to jest blef. I chociaż "zazwyczaj"(nie zawsze) staram się blefować jak mam jeszcze jakieś equity, to nie mam problemu poddać się na następnym streetcie jak dostanę call, bo pamiętam że tylko blefowałem i nie chcę poświęcać reszty stacka, aby udowodnić że jestem kozak. Jeśli uważam, że jest spora szansa, że rywal sfolduje na kolejną beczkę, to próbuję, ale jak podejrzewam, że raczej już nie odpuści, to sam odpuszczam.
NIE SPIESZ SIĘ, BĄDŹ CIERPLIWY, NIE TYM TO INNYM RAZEM. FISH NIE PRESTANIE BYĆ FISHEM W NASTĘPNYM ROZDANIU.